Brak połączenia z bazą. PROJEKTY - uptown

PROJEKTY

AUTOR:
Łukasz Baksik

SZEF PROJEKTU:
Mike Urbaniak

KURATORKA:
Ewa Toniak

PATRONAT HONOROWY:
Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich

MIEJSCE:
Centrum Sztuki Współczesnej – Zamek Ujazdowski w Warszawie

DATA:
28 października - 28 listopada 2010
debata: 9 listopada 2010

organizatorzy

GŁÓWNY MECENAS WYSTAWY
TREVOR GILE

sponsor

ZESPÓŁ:
Małgorzata Szczęśniak (projekt aranżacji wystawy), Edgar Bąk (projekty graficzne), Katarzyna Lorenc (fundraising), Łukasz Kwietniewski (rysunki techniczne/konsultacja produkcji), Dorota Borodaj (koordynacja projektu edukacyjnego, ę), Daniel Przygoda (projekt edukacyjny), Ewa Gordon (tłumaczenia inskrypcji hebrajskich), Danuta Przepiórkowska (tłumaczenia na angielski), Rafał Dymitruk (webmaster)

Konsultacja merytoryczna:
prof. Joanna Tokarska-Bakir

Konsultacja proj. edu.:
Jan Jagielski, Marcin Dudek

Łukasz Baksik jest fotografem. Interesuje go głównie fotografia dokumentalna. We wszystkich jego dotychczasowych projektach, jak "Drugie danie po polsku", "Zamawiam piwo" lub "Ludzie placu Nowego", niezwykle ważny był ich aspekt społeczny. Od wielu lat dokumentuje cmentarze żydowskie w Polsce. Jego ostatnim projektem są "Macewy codziennego użytku" w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie.

Żydowskie nagrobki ozdobione symbolami i inskrypcjami niosą ze sobą informację o życiu konkretnych ludzi, rodzin, całych sztetli. Ile macew było przed wojną na tysiącu dwustu cmentarzy żydowskich w Polsce trudno dziś policzyć. Może kilkaset tysięcy, może kilka milionów. Ponad czterysta cmentarzy żydowskich nie przetrwało. Zostały zagospodarowane na osiedla, boiska, wysypiska śmieci czy kopalnie piasku – piach z niej, wykorzystywany do budowy bloków mieszkalnych, miesza sie z ludzkimi szczątkami. Na zaledwie stu pięćdziesięciu można znaleźć więcej niż sto nagrobków. W czasie wojny niemieccy okupanci brukowali nimi podwórka zajmowanych przez siebie budynków, utwardzali drogi, stawiali z nich mury. Te tradycje kontynuowali po wojnie Polacy. Macewami wyłożyli basen przeciwpożarowy, nasyp kolejowy, brzeg rzeki. Budowali z nich piece, podłogi, krawężniki. W polskich wioskach można znaleźć setki kół szlifierskich zrobionych z macew. Ciągle widać na nich hebrajskie napisy. Śledzę losy żydowskich nagrobków. W centrum małego miasteczka odnajduje sąsiadujące z komendą policji, strażą pożarną i kościołem gospodarstwo z obora zbudowana z macew. Trafiam na katolickie płyty nagrobne, z których Ktoś zapomniał zetrzeć hebrajskie litery. Rozmawiam z ludźmi, którzy – świadomi tego, co mają na swoich podwórkach – nie widza w tym nic niestosownego. Odkrywam historię rodziny rozproszonej po świecie, której jedna macewa pomogła odnaleźć się pięćdziesiąt lat po Holokauście. „Macewy codziennego użytku” to początek wielkiego projektu. Chcę odzyskać macewy i przenieść je z powrotem tam gdzie ich miejsce - na cmentarze żydowskie. Wiele z nich będzie wymagała wcześniejszego uporządkowania.

cos

upload/gallery/projekt-macewy/1.jpg upload/gallery/projekt-macewy/2-1.jpg upload/gallery/projekt-macewy/2-2.jpg upload/gallery/projekt-macewy/3.jpg upload/gallery/projekt-macewy/4-1.jpg upload/gallery/projekt-macewy/4-2.jpg upload/gallery/projekt-macewy/5-1.jpg upload/gallery/projekt-macewy/5-2.jpg upload/gallery/projekt-macewy/5-3.jpg